KAC MOŻE BYĆ FAJNY


W NOCY KRÓLOWIE ŻYCIA, ZA DNIA SLFACZAŁE KAPCIE. KAC MOŻE POGRZEBAĆ WSPOMNIENIA Z NAJBARDZIEJ GORĄCYCH IMPREZ. ZNAM JEDNAK KILKA METOD, ABY DZIEŃ PO MELANŻU BYŁ NIE DOŚĆ, ŻE DO ZNIESIENIA, TO JESZCZE OBFITOWAŁ W PRZYJEMNOŚCI. JEST TO MOŻLIWE, WIERZCIE MI.


Nieśmiało mogę przyznać, że w tej kwestii mam wiele doświadczenia. Czy dobrze to o mnie świadczy – nie wiem. Coś mi się wydaje, że młodej kobiecie przystoi raczej znanie się na dobieraniu barw w urządzaniu wymarzonego apartamentu, czy też znajomość rewelacyjnych technik ultra produktywnego planowania dnia. Ale co ja będę zabierać głos w sprawach, o których nie mam pojęcia, nawet bladego. Marny byłby ze mnie gość w studiu Dzień Dobry TVN, gdzie ceni się jednostki bliżej niezidentyfikowane, o niejasnych dokonaniach, ale posiadające za to dar beztroskiego paplania, wyrzucania z siebie dub smalonych na każdy możliwy temat. Wiecie, że za kulisami wisi tam wielki plakat z hasłem nie znam się, to się wypowiem? Nie wisi, kłamałam. Ale powinien. Wróćmy jednak do tytułowego kaca i jak sobie z nim radzić.

Grunt to odpowiednie przygotowanie. Gdy wiemy, że czeka nas srogi melanż, który może skutkować kacem, należy zabezpieczyć się dzień przed. Rozsądnie jest zminimalizować szanse na wystąpienie niepożądanego skutku przeholowania w piciu. To znaczy wyspać się, nawadniać się intensywnie i złożyć soczystą ofiarę Bakchusowi, co by sprzyjał nam w hulance.
Niestety żyjemy w okrutnym świecie, gdzie nic co dobre, łatwe do osiągnięcia nie jest. Często bywa tak, że mimo starannej zapobiegawczości, dzień „po” okazuje się być pasmem udręk, spędzania czasu pomiędzy śmierdzącym gorzelnią barłogiem, a zimnym klozetem, który łaskawie przyjmuje od nas wszystko to, czego udręczony żołądek nie jest w stanie utrzymać.
Na tego typu ekstremalne kace rady nie mam. Chociaż nie, mam jedną: trzeba było pić mniej. Hyhy. Służę jednak uniżenie pomocą i wskazówkami w przypadku lżejszych odmian syndromu dnia następnego. Jeśli budzisz się z bliżej niezidentyfikowanym bólem ciała, suchością w ustach i podejrzanym humorkiem (czyżbym dalej był pijany?) to poniższe rady pomogą wycisnąć z tego dnia jak najwięcej. Zamiast gnić i zarzekać się, że już nigdy więcej nie napijecie się wódki, zamieńcie ten dzień w nieustającą karuzelę śmiechu i worek z przygodami (jak ten z programu Pytanie Na Śniadanie).
Doceńcie tę wiedzę, gdyż gromadziłam ją w pocie czoła przez wiele lat ciężkiego imprezowania.

1. PRYSZNIC
Obowiązkowo, zaraz po wstaniu biegnij prosto do łazienki wziąć oczyszczającą kąpiel. Zmyj z siebie przetrawioną gorzałkę ulatującą wszystkimi porami ciała, sprawiającą, że pachniesz niczym wychodek w spelunie o 5 nad ranem. Prócz korzyści czysto cielesnych, prysznic niesie za sobą obietnicę orzeźwienia umysłu. Jest to doskonały czas na przypomnienie sobie wszystkich szczegółów imprezy, na rachunek sumienia oraz podsumowanie, czy możesz cieszyć się z melanżu, czy może jednak popaść w udręki kaca moralnego.

2. TŁUSTE PRZEKĄSKI, SCHŁODZONE NAPOJE
Co jak co, ale tłusty kąsek niezdrowego żarcia na kaca działa cuda. Unikniesz wielu frustracji, jeśli dzień przed zaopatrzysz się w tzw. zestaw ratunkowy, czyli wszelkie łakocie i witaminy, których spożywanie wprowadzi cię w gastrobłogostan. Mój zestaw od lat składa się z coca-coli (nic tak nie rozrabia bałaganu w bebechach jak ta chemiczna breja), soku grejpfrutowego, mocno chmielowego piwka, pęku kabanosów oraz fontanny chipsów (najlepiej o smaku szynki, albo cebulki).

3. ULOTKI Z ULUBIONYCH KNAJP
Przekąski przekąskami, ale w ciągu dnia przychodzi taki moment, że trzeba zjeść coś na ciepło. Jako że na kacu ciężko z nas wykrzesać chęci do jakiejkolwiek pracy, prawdziwym wybawieniem jest dowóz żarcia pod adres. Dlatego przygotuj sobie zawczasu spis telefonów do sprawdzonych jadłodajni, co by nie latać potem w stresie i głodzie. Z pomocą przychodzi nam również genialna aplikacja Pyszne.pl (wyszukuje wszystkie restauracje w pobliżu z możliwością dowozu, zawiera również ich pełną ofertę).

4. KUMPLE
Nikt nie zasługuje na to, aby przeżywać kaca samotnie. Jest to równie dołujące jak widok skołowanego mięsożercy, który przez przypadek trafił do knajpy wege. Jeśli urządzasz domówkę, nie wypuszczaj gości po imprezie – zobaczysz, że przydadzą się nazajutrz. Nie dość, że pomogą posprzątać, to jeszcze umilą czas kac humorem.

5. COŚ DO OGLĄDANIA
Nie oszukujmy się, na kacu nasza wola podbijania świata bliska jest zeru absolutnemu. Zdecydowanie bardziej pociąga nas wtedy kanapa i telewizor i w tę szczególną okazję można odpuścić sobie wyścig szczurów i urządzić dzień dziecka. Nie ma co się wstydzić. Mnie na kaca, najlepiej wchodzą efektowne filmidła w stylu Transformers, albo filmy-abominacje, np. Rekinado (pełną listę najlepszych najgorszych filmów znajdziecie tutaj – śmietanka najgorszych filmów). Dużo porąbanych lub śmiesznych treści ma w swojej ofercie boski Youtube – od siebie polecam BDF (Bardzo dziwne filmiki) oraz niejakiego Mietka Mietczyńskiego i jego cykl Masochista.

6. KRATA PIWA
Żarcie jest, znajomi i humor również, a że matematyka jest prosta, więc jak byk widać, że brakuje w tym równaniu alkoholu. Z czterdziestoprocentowymi napojami na kacu nie ma co szaleć, ale od schłodzonego piwa nikt cyrografu jeszcze się nie dorobił. A więc - na zdrowie!


To są moje ulubione propozycje kacowe. Dzięki nim ten dzień przemienia się nagle w kolejną balangę, a marne samopoczucie odradza się niczym Grzesiu Schetyna pod abdykacji Donalda. Jakie są wasze metody na walkę z niemiłymi efektami pijaństwa? Burrito z koca? Oczyszczanie sokami? A może gardzicie alkoholem? Dzielcie się w komentarzach!

you might also like

nie na temat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bezdomna

czyli Karolina - wodzirejka na tym dancingu. Zapraszam do bycia bezdomnym kulturowo, bo to naprawdę świetna rzecz. Wino, szmira i kicz to moja dewiza.