Kto zacz, ta bezdomna


Bezdomna, autorka strony, w świecie dorosłych tytułuje się imieniem Karolina. Ku jej rozpaczy rok 2016 rozpoczął się wielką katastrofą, czyli ukończeniem przez nią dwudziestu pięciu lat. Co to był za szok (ujadanie, lament, łzy niedowierzania i darcie włosów z głowy).

Karolina posiada wiele innych pseudonimów, gdyż takowe uwielbia, ale tylko bezdomna wydawał się być w miarę akceptowalny jako podpis pod publikowanymi treściami (jabol, gienia i reszta podobnych mogły godzić w wiarygodność). Poza tym bezdomna jest integralną częścią poglądu autorki, pokrótce omawianym we Wstępniaku oraz tutaj.

Kicz i szmira to Bezdomnej dom. W krainie bezguścia porusza się jak przeszczęśliwa ryba w wodzie. Co nie oznacza wcale, iż sztuka wysokich lotów jest jej obca. Co to, to nie! Doskonale wie, że Słowacki wielkim poetą był i w ogóle.

Prócz kultury szeroko pojętej, umysł Bezdomnej zaprząta historia. Cztery lata, ciężkie, wyjęte z życia cztery lata poświęciła na studiowanie tej dziedziny. Z zacięciem, powodzeniem i wielkim zainteresowaniem, co pod koniec czwartego roku zostało niespodziewanie i w przykry sposób przerwane. Niemiłe sprawy zmusiły ją do szukania środków poprawy życia poza granicami pięknej (bez ironii) Polski. Od tamtej pory tuła się mając nadzieje, że lada chwila wróci na łono ojczyzny i przystąpi do jednej z ważniejszych rozmów, przed gronem profesorów.

Choć Karolina twierdzi, że twardo stąpa po ziemi, łatwo się rozprasza, jest roztrzepana i roztargniona. Byle drobiazg może wyprowadzić ją z równowagi i wzrusza się przy każdej, możliwej okazji (rozczulić ją może billboard z dziećmi w łachmanach, gołąb bez jednej nóżki, porzucone, niszczejące auto - tak, jest aż tak źle).

Autorka przeprasza, że pisze o sobie w trzeciej osobie, ale nie mogła się powstrzymać.


spam, hejt, stalkerzy - zapraszam tutaj: mala.karolina@gmail.com

2 komentarze:

  1. "Bezdomna" - to kojarzy mi się podprogowo z Iwanem Bezdomnym z "Mistrza i Małgorzaty". Skojarzenie pewnie od czapy, ale... kto wie?...

    Pozdrawiam,
    --
    Michał Całka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Jest wiele tropów, które tłumaczą mój pseudonim, a jednym z nich (co prawda pomniejszych, ale wciąż) jest właśnie wspomniana przez Ciebie książka. Wspaniała intuicja, winszuję.

      Uwielbiam "Mistrza i Małgorzatę" pod każdym względem. Ogólnie, rosyjska literatura nigdy nie przestanie mnie zadziwiać i fascynować.

      Również pozdrawiam!

      Usuń

Bezdomna

czyli Karolina - wodzirejka na tym dancingu. Zapraszam do bycia bezdomnym kulturowo, bo to naprawdę świetna rzecz. Wino, szmira i kicz to moja dewiza.